Szyjemy kołdry, pod którymi sami chcemy spać.
Mała pracownia, krótka lista.
Quietdown zaczął się od pytania, które zadaliśmy sobie przy zakupie własnej kołdry: dlaczego dobra kołdra ma być ciężka? Okazało się, że nie musi. Ciepło daje powietrze uwięzione w puchu, a nie jego waga.
Dlatego mamy tylko cztery kołdry, dwie poduszki i komplet dla dziecka. Każdy model różni się od pozostałych tym, jak grzeje w nocy.
Szyjemy w Polsce, blisko hodowli, z których pochodzi nasz puch. Każdą kołdrę ważymy i oglądamy, zanim trafi do bawełnianej torby.
Trzy etapy, każdy w naszych rękach
-
Etap 1
Puch
Puch przychodzi od polskich dostawców. Myjemy go, suszymy i oddzielamy pióra. Zostają same kłębki puchu, które zatrzymują najwięcej powietrza.
-
Etap 2
Komory
Kroimy batyst i szyjemy komory ze ściankami z tkaniny. Każdą komorę napełniamy osobno, odważając puch co do grama.
-
Etap 3
Kontrola
Gotową kołdrę ważymy, wytrzepujemy i oglądamy każdy szew. Dopiero wtedy pakujemy ją do torby z niebielonej bawełny.


Trzy zasady
Mało modeli
Cztery kołdry i dwie poduszki. Każdy model znamy na pamięć i umiemy doradzić bez zgadywania.
Liczby zamiast przymiotników
Podajemy gramy puchu, procenty i wysokość komór. Łatwiej porównać niż obietnice.
Na lata
Dobra kołdra puchowa służy kilkanaście lat. Zanim kupisz nową, napisz do nas. Często wystarczy ją uprać i dobrze wysuszyć.
Zobacz, co szyjemy.
Cztery kołdry, dwie poduszki i komplet dla dziecka.